Gen niezgody ?

3D render of a medical background with DNA strands

 

Gen niezgody ?

Czy to co widzimy na zdjęciu obok jest naturalną koleją rzeczy, do której zobowiązuje nas przeszłość?  Czy może jest to spontaniczny  wybór na jaki decydujemy się w przypływie emocji? A może jedno nie wyklucza drugiego i w ciągu dalszym poprzestawiane mamy priorytety?   

         

                                                             

                                                         Patriotyzm

        Postawa szacunku,umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar i pełną gotowość do jej obrony,w każdej chwili. Charakteryzuje się też  przekładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub czasami nawet życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji,kultury czy języka. Oparty jest na poczuciu więzi społecznej,wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.  (Wikipedia)

 

Gen niezgody

     Całkiem nie dawno 14 lipca 2018 r obchodziliśmy rocznicę parlamentaryzmu w Polsce. Czy 525-ą czy 550-ą to na tę chwilę mniej istotne,bo nie o tym ten wpis ma teraz traktować. Tym co mnie uderzyło jest fakt,że osoby ściśle  powiązane z urzędem,który ową rocznicę obchodził, podzieliły się na obozy i jubileusz tego historycznego zdarzenia „fetowały” oddzielnie. Nie mniej nie chodzi mi tu o winnych, bo nie chcę tego wpisu upolityczniać, bardziej patrzę (tak sądzę) pod kątem przekładania celów osobistych nad ważne dla ojczyzny.

     W konsekwencji zrodziło się we mnie pytanie:Czy ten stan rzeczy,który ma tu miejsce jest czymś nowym, mam tu myśli spory między dwiema największymi obecnymi partiami,czy to już było i tylko sposób postrzegania społeczeństwa zmienił się na tyle,że tak to teraz razi.

     Moje subiektywne spostrzeżenia każą mi jednak hołdować tej drugiej wersji. My Słowianie mamy ten gen niezgody we krwi.”Wykłócanie” się o ważne dla Nas sprawy jest  często zbyt ambicjonalne,co często nie idzie w parze z dobrem ogółu i paradoksalnie przynosi odwrotny skutek do zamierzonego. Jednak wielkość ego każdego z Nas nie zwalnia z odpowiedzialności jaka ciąży (nie tylko na rządzących) względem decyzji jakie podejmujemy,które przypisują nam faktyczne miejsce w świecie.

             I chciałbym to spuentować słowami pewnego handlarza  z Kordoby,który już w X stuleciu pisał:

Na ogół biorąc, to Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowności i gdyby nie ich niezgoda wywołana mnogością rozwidleń ich gałęzi i podziałów na szczepy, żaden lud nie zdołałby im sprostać w sile”                                                                                  Ibrahim ibn Jakub